Zdrowiej z rodzinką Memo!

Te koszmarne migreny.

| 0 Komentarzy

Opowiem Wam dziś o koszmarnych migrenach, które mnie dopadają co jakiś czas. Pisałam już o tym na facebooku, ale myślę, ze temat zasługuje na szersze omówienie.

Jeśli nigdy jej nie mieliście, cieszcie się! Nawet bóle porodowe nie równają się silnej migrenie. Choć ból to jedno, a inne dolegliwości to drugie. Migrenie zwykle towarzyszą nadwrażliwość na światło, dźwięki i zapachy, nudności, wymioty, zaburzenia mowy, dreszcze i kołatanie serca.

Mój lekarz twierdzi, że przyczyn może być wiele. Począwszy od długotrwałego stresu, czy zbyt intensywnego wysiłku fizycznego, poprzez zmiany ciśnienia, temperatury czy miesiączkę, a skończywszy na tym co jemy, np. jak leki lub niektóre produkty spożywcze (alkohol, kofeina, cytrusy, czekolada, orzechy i konserwanty).MC900310254

Jak sobie radzić? Byle nie tonami tabletek przeciwbólowych!

Pierwsza sprawa to zaobserwowanie kiedy ataki się pojawiają, bo nigdy nie dzieje się to bez przyczyny. Najlepszym rozwiązaniem byłaby eliminacja czynników ryzyka, ale nie zawsze jest to możliwe. Zatem może maksymalne ich zmniejszenie?

Po drugie łagodzenie objawów. Zasłaniamy okna, gasimy światło. Kładziemy się, wyłączamy wszystkie sprzęty grające lub emitujące fale w naszym pomieszczeniu. Dobrze jest też wypić słodzoną herbatę, wziąć bezpieczną tabletkę przeciwbólową. Kładziemy na czoło zimny okład i staramy się zasnąć. Pomocna bywa także gorąca kąpiel, z której osobiście ja często korzystam.

A na koniec, leczenie. Popularnym lekiem na migrenę są tryptany, czyli środki dostępne na receptę. Można je brać w dowolnym momencie ataku i doskonale łagodzą objawy zapalenia. Na co dzień można brać witaminę B2 i 600mg magnezu (dawka dobowa), które wspomogą przemianę energetyczną i zmniejszą ryzyko wystąpienia bólów migrenowych.

Życzę Wam powodzenia w walce z migreną, bo wiem jak potrafi być żmudna.

Basia

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.